Przejdź do treści

Mama wraca do pracy - jak przygotować dziecko na zmiany?

Udostępnij:

Powrót mamy do pracy po urlopie macierzyńskim, to często ogromny szok dla małego dziecka. Szczególnie, że przez wiele miesięcy funkcjonowało z nią niczym jeden organizm. Rozstanie można jednak znacząco ułatwić dla obu stron i zminimalizować ryzyko wystąpienia objawów lęku separacyjnego u malucha.

Jak zmniejszyć skutki rozstania dziecka z mamą?

Powrót mamy do pracy, zazwyczaj oznacza bardzo duże zmiany dla dziecka, które przez wiele miesięcy spędzało u jej boku niemal całą dobę. Z tego powodu może być ono zaniepokojone, rozdrażnione, płaczliwe, a czasami nawet agresywne.

Będzie mu znacznie ciężej, jeśli dodatkowo zobaczy, że jego mama także jest smutna i pełna obaw przed rozstaniem. Oswajanie dziecka z faktem powrotu do pracy, trzeba rozpocząć wcześniej i zastosować kilka metod, które ułatwią mu zaakceptowanie takiego stanu rzeczy.

Pod koniec urlopu macierzyńskiego, warto wprowadzać celowe, początkowo krótkie rozstania. Przyniesie to obopólną korzyść – z jednej strony mama znajdzie chwilę czasu dla siebie, wyjdzie na spacer, na zakupy, spotka się z przyjaciółką, a maluch zacznie przyzwyczajać się do innych osób, które sprawują nad nim opiekę, taty, dziadków, niani. Na początku wystarczy godzina lub dwie, a później ten czas można stopniowo wydłużać.

Przed wyjściem można opowiadać dziecku o tym, co będzie robiło z innym opiekunem pod nieobecność mamy – rysowało, czytało książeczkę, oglądało bajki, bawiło się na placu zabaw, pomagało w przygotowaniu posiłku. Maluch szybko zrozumie, że może czuć się bezpiecznie nie tylko w towarzystwie mamy, a czas spędzony z innymi jest równie przyjemny.

Wsparcie podczas nieobecności rodziców, może także zapewnić ulubiona maskotka, poduszeczka, kocyk. Warto wprowadzać do życia dziecka przedmioty, dzięki którym będzie mu łatwiej w okresie zmian – spania we własnym łóżeczku, powrotu mamy do pracy, adaptacji w przedszkolu i nowym otoczeniu.

Mama wraca do pracy

Bardzo ważne jest wyjaśnienie maluchowi powodu rozstania i zagwarantowanie mu, że nie dzieje się nic złego czy niebezpiecznego. To dla dziecka bardzo trudny czas, dlatego należy zapewnić mu maksimum miłości, bliskości i wsparcia.

Nie można wymykać się z domu, kiedy dziecko nie widzi, ponieważ takie sytuacje przyniosą odwrotny skutek – maluch zacznie nie spuszczać z rodzica wzroku i nie odstępować go na krok, aby taka sytuacja już się więcej nie powtórzyła.

Podczas pożegnania rodzic musi być zdecydowany i opanowany. Nie powinien pokazywać po sobie negatywnych emocji, nawet jeśli płacz dziecka sprawia mu wiele bólu. Malucha należy przytulić i zapewnić o swoim powrocie, stosując znane mu odniesienia czasowe, np. „po dobranocce”, „po obiedzie”.

W takich chwilach bardzo ważna jest szczerość intencji – nie należy składać dziecku obietnic, których nie można spełnić. Wyśmiewanie lęku dziecka, karanie go i ganienie jest wykluczone. 

Kiedy należy wybrać się do lekarza? Zespół lęku separacyjnego w pigułce

Przyzwyczajanie dziecka do rozłąki z mamą jest procesem pełnym wzlotów i upadków. Po wielu próbach zakończonych niepowodzeniem, warto zasięgnąć porady psychologa lub psychiatry dziecięcego, ponieważ ataki płaczu i histerii mogą być związane z tak zwanym zespołem lęku separacyjnego.

Sygnałem alarmowym jest w szczególności sytuacja, w której dziecko zaczyna przejawiać objawy somatyczne w postaci bólu brzucha, nudności, zawrotów głowy. Skuteczna psychoterapia pomoże mu w pokonaniu przerażenia przed rozstaniem z mamą, a także wpłynie pozytywnie na relacje z innymi członkami rodziny, rówieśnikami i późniejszym przystosowaniem się do społeczeństwa. Ponadto pozwoli maluchowi uzyskać zdolność tolerowania smutku i radzenia sobie w stresujących sytuacjach. 

Powrót do pracy po urlopie macierzyńskim czy wychowawczym może być ciężki dla obu stron. Dlatego tak ważne jest przygotowanie i mamy, i malucha do codziennych pożegnań, by wyjścia do pracy nie przysparzały niepotrzebnego stresu. 

Udostępnij:

Miłośniczka wszelkiej aktywności domowej. Żona idealna (przynajmniej tak twierdzi jej mąż).

Kocha nieskomplikowane przepisy i proste smaki. Jak sama mówi, realizuje się wymyślając nowe koktajle owocowo-warzywne. Wyznawczyni zasady, że uśmiech otwiera wszystkich i wszystko (z wyjątkiem puszki fasolki!).