Przejdź do treści

Prywatny alkomat – czy warto mieć? Jak wybrać?

Udostępnij:

Alkomat to gadżet, dzięki któremu możliwe jest zbadanie stężenia alkoholu w wydychanym powietrzu. Na rynku dostępnych jest wiele urządzeń, które różnią się nie tylko ceną, ale jakością wykonania, zakresem błędu oraz budową. Używanie taniego alkomatu nieznanej firmy może wiązać się z otrzymaniem niedokładnego wyniku. Podpowiadamy, jak wybrać najlepszy i najbardziej funkcjonalny.

Co to jest alkomat i jakie posiada funkcje?

Alkomat to urządzenie umożliwiające wykonanie pomiaru ilości alkoholu w wydychanym powietrzu. Mimo że z tego rodzaju sprzętu korzysta głównie policja podczas kontroli drogowej, popularne stało się kupowanie alkomatów do użytku osobistego.

Najważniejszą częścią alkomatu jest sensor, który przetwarza wydychane powietrze. Co ważne, po spożyciu alkoholu powinno się odczekać co najmniej 15-20 minut i dopiero wykonać badanie. W zależności od wagi i metabolizmu badanej osoby przerwa może wynosić nawet 30-60 minut. W przeciwnym razie pomiar może być błędny i wynosić kilkadziesiąt promili, a w najgorszym przypadku rozkalibrować sprzęt i przepalić procesor. Ma to związek z obecnością resztek alkoholu w jamie ustnej.

Alkomat jest również wrażliwy na płyny do płukania zębów, herbatę, cukierki, węglowodory, nikotynę, aceton, syropy i krople z zawartością alkoholu.

Kieszonkowy alkomat

Wyróżnia się kilka rodzajów alkomatów w zależności od ich budowy:

  • półprzewodnikowe – są dużo tańsze w porównaniu do alkomatów o innych sensorach, co wiąże się z błędami w pomiarze, szybkim rozkalibrowywaniem się i możliwością przepalenia sensora, gdy stężenie będzie większe niż dopuszczalne. Są podatne na inne czynniki, które mogą zmieniać wynik badania. Należy je kalibrować co około 6 miesięcy. Alkomat półprzewodnikowy można kupić za 20-350 zł;
     
  • elektrochemiczne – ich błąd wynosi maksymalnie 5%, nie są podatne na żadne inne czynniki, które mogłyby zaburzyć wynik. Sensor jest żywotny nawet do trzech lat, a sam sprzęt należy kalibrować co 6-12 miesięcy. Są wykorzystywane do użytku osobistego, a także przez funkcjonariuszy policji. Alkomaty elektrochemiczne sprawdzają się bardzo dobrze, jednak ich ceny wahają się od 400 do nawet 7000 zł.
     
  • spektrofotometryczne – są najbardziej precyzyjne, a zarazem najdroższe. Nie są przeznaczone do użytku osobistego, lecz dowodowego, ponieważ jest to sprzęt stacjonarny. Nie są podatne na czynniki, które mogłyby zmienić wynik badania, nie trzeba ich również kalibrować. Znajdują się w szpitalach, na posterunkach policji czy w sądach.


Jeśli alkomat ma służyć przez lata, należy wystrzegać się zakupu sprzętu taniego, jednorazowego (alkotestów) lub pochodzącego z nieznanej firmy. Alkotesty są tanie, przeznaczone do jednokrotnego badania i mniej precyzyjne od alkomatów. Aby wybrać odpowiednie urządzenie, najlepiej udać się do sklepu stacjonarnego i zasięgnąć porady sprzedawcy. Na aukcjach internetowych znajduje się wiele podróbek znanych firm, które z zewnątrz praktycznie nie różnią się od oryginału.

Dobry alkomat to taki, który ma niewielki zakres błędu. Nie powinien wynosić on więcej niż 0,1‰, czyli 10%. Zależy to przede wszystkim od wielkości czujnika – jeśli jest on mały, pomiar będzie nieprecyzyjny. Warto ponadto zwrócić uwagę na czujnik przepływu powietrza, który przekazuje informację, czy pobrana próbka powietrza jest wystarczająca. Zaawansowany alkomat może odczytać wartość nawet 5 lub 6‰.

Ważna jest także jego żywotność – tańsze urządzenia wymagają częstszej kalibracji, której koszt waha się w granicach 50-150 zł. Alkomaty elektrochemiczne pozwalają na kilkaset badań bez obawy, że wynik będzie nieprecyzyjny.

Kobieta dmucha w alkomat

Alkomat to inwestycja na długi czas. Jazda pod wpływem alkoholu to ogromne ryzyko nie tylko dla kierowcy, ale także innych uczestników ruchu. Z tego powodu warto wybrać sprzęt, który będzie precyzyjny, niezawodny i poprawnie skalibrowany. O badaniu alkomatem oraz uprawnieniach policjanta i kierowcy w czasie kontroli drogowej przeczytasz w artykule „Kontrola drogowa – jak należy się zachować? Co może, a czego nie może kierowca?”.

Udostępnij:

Podróżnik z pasją i fotograf z zamiłowania. Z branżą turystyczną związany od wielu lat.

Poszukuje miejsc pięknych i nieoczywistych. Ceni sobie bliski kontakt z naturą. Nie boi się niczego – nawet komarów! Podróżuje najchętniej latem i z rodziną.